Pogoda nie sprzyja sesji w plenerze. Wiatr na przemian z deszczem zwiastuje kończące się lato. Mam jednak nadzieję, że ciepłe dni jeszcze do nas zawitają. Puki co znalazłam dla siebie kawałek miejsca na starym strychu i to tam postanowiłam uwiecznić dzisiejszą stylizację. Filtry zaretuszowały odrobinę nieodpowiednie tło. A więc to co mam daję Wam ;) W wersji takiej jak widać, na lepszą nie było mnie dzisiaj stać ;)
GORSET: New Yorker\ SPÓDNICZKA: H&M \ NARZUTKA : TKMaxx \ PASEK : no name
BUTY: czasnabuty.pl \ BIŻUTERIA: Cropp, Apart, I am










