Od tygodnia jestem u Maćka. Wracam we wtorek. To tłumaczy brak stylizacji w ostatnim czasie . Od wtorku ruszam pełną parą . Mam już też kilka planów na DIY ;)
btw. pogoda dziś fatalna, ale za to w sam raz do oglądania filmów . Odkryłam nowy serial :D Chciałabym użyć innego bardziej wyrafinowanego słowa, ale określenie ZAJEBISTY pasuje do niego najbardziej .
Dziś Wam go przedstawię i opiszę w kilku słowach .
A więc do później :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 sierpnia 2012
środa, 22 sierpnia 2012
A to feler westchnął seler
15 sierpnia to dzień, w którym co roku w mojej miejscowości odbywa się festyn. Nie wyróżnia się on niczym szczególnym od innych tego typu eventów. Karuzele, stragany, wata cukrowa - nic nadzwyczajnego. Mimo to każdy na ten dzień czeka, bo wreszcie w mojej mieścinie COŚ się dzieje. Jest okazja by spotkać się ze znajomymi w większym gronie, wypić coś, zrobić imprezę. W tym roku niestety wyszła KLAPA :/
Jakiś inteligentny osobnik wykupił teren, na którym zawsze wydarzenie miało miejsce. Skutek - na chodniku stało kilka straganów, a na małym placyku postawili dmuchaną zjeżdżalnię dla dzieci. Ludzie byli zniesmaczeni i wszyscy pozostali w domach. NUUUDY!
W ramach rekompensaty, pałacyk oddalony od nas ok 5 km postanowił zorganizować mały piknik, któremu towarzyszył występ jakiejś mało znanej kapeli, karkówka z grilla i piwo. Niestety nawet to nie wypaliło. Pojechaliśmy sprawdzić tamtejszą atmosferę. Gdy dotarliśmy na miejsce stanęliśmy na środku dużego, pięknego ogrodu i otoczeni zapachem grillowanego mięsa i garstką ludzi, która tam również przybyła staliśmy tak jeszcze jakieś bite 10 minut. Po czym wszyscy popatrzyliśmy się na siebie i zgodnie stwierdziliśmy, że nic tu po nas. Jedyne co pozostało z tamtego wieczoru to kilka zdjęć, które zdążyłam zrobić. Słit focia z moją siostrą (cioteczną oczywiście, rodzonej nie posiadam :P) i to co mieliśmy po naszej lewicy i prawicy ;)
A tak na osłodzenie życia kilka "pysznych" zdjęć :)
Ania.
piątek, 17 sierpnia 2012
Wesele
2 czerwca
Wesele mojego brata i przyjaciółki
Czas na kwiaty we włosach :)
Błogosławieństwo.
Wyglądam tu jak fragment ściany :P
No to ruszamy :)
Ostatnie poprawki .

W kościele. Największy stres.


Życzenia :)
I przechodzimy na salę.
170 cm to nie tak mało, ale przy moim bracie i Maćku jestem kurduplem :P
To tyle Kochani :)
Trochę się tego uzbierało
buziaki :*
środa, 15 sierpnia 2012
Piękna ćma
Taka oto ćma zawitała ostatnio w moim pokoju. Czyż nie jest to najpiękniejszy okaz w swoim gatunku ? ;)
wtorek, 24 lipca 2012
Rekreacyjnie
To jest to!
Majówka. Ładna pogoda zawsze od pierwszych chwil obliguje mnie do aktywnego spędzania czasu .
Mój `pędziwiatr` rower, miał swój tegoroczny debiut . Przymierzałam się już od jakiegoś czasu żeby wygrzebać go z garażu po zimowym zastoju i dziś właśnie korzystając z wolnego popołudnia wybrałam się z moją siostrą Jolą na wyprawę.
Ahhhh jak ja to kocham.
Pierwsze 40 km pokonane, wybierałyśmy najbardziej `przełajowe` szlaki w naszej okolicy.
Pierwsze 40 km pokonane, wybierałyśmy najbardziej `przełajowe` szlaki w naszej okolicy.
Oczywiście mam dla Was fotorelację. Odkąd kupiłam swojego Soniaka nie rozstaję się z nim, kocham fotografować wszystko dookoła, mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z moich pasji.
Wiem, że daleko mi do profesjonalizmu, ale to mało istotne, bo liczy się dla mnie satysfakcja jaką z tego czerpię .
Przyroda sama się prosi by ją fotografować.
Mały wypadek w trakcie wycieczki . Pewne "coś" wkrciło się w Joli łańcuch :P
Ale Dżola zaradną kobitką jest i nie straszne jej takie wypadki :)
Tylko łapki brudne .
Tylko łapki brudne .
I skończyła nam się droga....
Pora na bieg wsteczny i małą zmianę trasy
Pora na bieg wsteczny i małą zmianę trasy
Kolejny cel podróży - Wyszogród
Mam nadzieję, że niedługo znajdę jakiś wolny dzień w kalendarzu, i szczerze nie mogę się już doczekać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































